Po dwóch miesiącach wspólnego życia czas na małe podsumowanie w kwestii różnych gadżetów i pierdółek, które ułatwiają nam codzienne chwile, albo wręcz przeciwnie - okazały się zbędne lub niepraktyczne. Póki co lista hitów jest dłuższa niż kitów - zobaczymy co będzie później, bo sporo gadżetów wciąż przed nami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyprawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyprawka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 lipca 2015
środa, 6 maja 2015
Prezenty są, a Olkowi się nie spieszy
Otrzymaliśmy dziś mnóstwo prezentów dla Olusia. Nasz Syn ma to jednak w nosie i wcale nie ma ochoty ich oglądać, woli siedzieć w brzuszku ;)
A prezenty przyleciały do Olka aż z Ameryki, od cioci i sióstr ciotecznych Olka. Ośmioletnie siostry wybrały dla Olka ubranka - i tak obszerna garderoba naszego syna powiększyła się o kolejne zestawy ciuszków:
Oluś dostał też śliczną grzechotkę - przytulankę:
Ciocia chciała natomiast sprezentować Olkowi podgrzewacz do pieluszek - uznałam jednak, że taki gadżet jest nam raczej niepotrzebny. Zamiast niego dostaliśmy więc małe turystyczne łóżeczko - myślę że przyda nam się zdecydowanie bardziej, bo Olek będzie mógł w nim spać chociażby na balkonie, na trawce u dziadków czy podczas krótkich wycieczek do lasu czy nad wodę. Łóżeczko przyda się nawet w mieszkaniu - bo pewnie wózek czasem będę zostawiać w samochodzie, żeby nie wnosić go po schodach, a w tym łóżeczku Olek będzie mógł leżeć / spać tam, gdzie my akurat będziemy.
A co u nas?
Kolejne KTG nie powiedziało nic nowego - skurczy brak, cisza i spokój. Jedynie moje samopoczucie może sugerować, że poród jednak się zbliża - dzisiejszy dzień dał mi bowiem w kość zdecydowanie bardziej, niż całe 9 miesięcy ciąży. Czuję się, jakby ktoś mnie skopał po kroczu i jakbym miała tam ogromnego siniaka, z którym muszę jakoś chodzić. Do tego dochodzą dość silne ukłucia co jakiś czas - powiem Wam szczerze, że coraz bardziej ogarnia mnie strach przed samym porodem, nie wiem jak przeżyję ten ból skoro już teraz tak mi ciężko... Do tego co trochę chce mi się płakać... ojj ciężka ta końcówka!
sobota, 2 maja 2015
Olusiowy kącik czeka
Po kilku tygodniach dopieszczania w końcu mogę zaprezentować Wam kilka zdjęć naszej sypialni i kącika Olusia.
Jak widać po zdjęciach - sypialnię mamy małą. Udało nam się jednak pomieścić w niej całkiem sporo rzeczy - dwie szafy, nasze łóżko, łóżeczko Aleksandra i szafkę przy łóżeczku. Jest trochę ciasno, ale każdą szafkę / szufladę da się bez problemu otworzyć. No a całość bardzo mi się podoba i pomimo małej przestrzeni - bardzo dobrze się tam czuję.
W pokoju króluje biel i turkus, a ostatnio także szarość.
Podusie oczywiście są mojego autorstwa, turkus na ścianie to zasługa farby Dulux Kolory świata - Turkusowy Klif. Pościel bambusową dostałam w prezencie na Baby Shower (z firmy Camphora), literki na ścianę zamówiłam przez OLX a pokrowiec na przewijak i ochraniacz na szczebelki - z Allegro. Drewniany samochodzik przyjechał do nas ostatnio z Krakowa, a turkusową lampkę nocną wypatrzyłam za grosze w Pepco.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











