Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 41 tydzień ciąży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 41 tydzień ciąży. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 maja 2015

Pozdrawiamy ze szpitala...

Dziś po 12.00 trafiliśmy do szpitala. Miałam ogromną nadzieję, że do tego czasu coś zacznie się dziać...

W niedzielę z rana umyłam okna w salonie i wszystkie lustra, wyszorowałam też podłogę na kolanach. A w międzyczasie jeszcze tańczyłam. Brzuch mnie ciągnął cały dzień i byłam pewna, że coś zacznie się dziać.

Wieczorem jeszcze wzięłam długą ciepłą kąpiel i pozytywnie nastawiona poszłam spać, licząc że w nocy obudzą mnie skurcze.

Skurczy nie było, o 5.00 rano uruchomiłam więc plan B - wypiłam olej rycynowy, zgodnie z zaleceniami położnej. Do 8.00 pospałam, a później zaczęła się akcja oczyszczania organizmu, po której miały pojawić się skurcze i rozwarcie.

No i dupa zbita!!! Nic, żadnych skurczy, żadnego rozwarcia!

W każdym razie jestem już w szpitalu i póki co mam czekać... I chyba tu oszaleję :/ Ileż można czekać? :(